Anthony Joshua zaliczył swoje dwudzieste zwycięstwo przed czasem i udanie obronił po raz czwarty tytuł mistrza świata wagi ciężkiej. Na Millennium Stadium w Cardiff pokonał przez TKO w 10 rundzie bardzo twardego Carlosa Takama. 

Czego nauczyliśmy się z tej walki?

 

1. Popularność AJ wydaje się nie mieć granic. 

 

Popularność AJ wydaje się nie mieć granic

 

Tysiące fanów pojawiło się na treningu medialnym oraz ważeniu w Cardiff. Anthony z uśmiechem na twarzy podpisywał autografy i pozował do zdjęć z fanami. Wśród publiczności można było dojrzeć dużą liczbę kobiet i dzieci, co oznacza, że Joshua jest na dobrej drodze do stania się największą gwiazdą sportową w Wielkiej Brytanii.

 

2. Kolejne cenne doświadczenie

 Kolejne cenne doświadczenie

 

Walka z Wladimirem Kliczko, pomimo historycznego triumfu, pokazała wiele błędów, nad którymi AJ musi zdecydowanie jeszcze popracować. Nie inaczej było w walce z Takamem, w której musiał walczyć ze złamanym nosem i wytrzymać kilka niewygodnych momentów. To była zdecydowanie kolejna dobra nauka dla mistrza. 

 

3. Kwestia wagi.

 Kwestia wagi

 

Joshua na wadze pokazał 115,2 kg i tym samym był najcięższy w swojej dotychczasowej karierze. Od czasów debiutu w 2013 roku Anthony zyskał jakieś 12,7 kg. Sam twierdzi, że szuka swojej naturalnej wagi, jednak tutaj pojawia się ważne pytanie: jak to wpłynie na jego szybkość? Czy utrzyma poziom, który pomoże mu odróżniać się od innych ciężkich?

W drugiej połowie walki z Takamem mogliśmy zauważyć jak dodatkowe kilogramy w połączeniu ze złamanym nosem wpłynęły na kondycję mistrza. Mimo wszystko, wykonał on dobrą robotę.

 

4. Takich walk będzie więcej.

 Takich walk będzie więcej

 

AJ z determinacją zamierza trzymać przy sobie pasy IBF i WBA, co oznacza więcej przeciwników takich jak Takam. Trzymanie różnych pasów to nic innego jak wywiązywanie się z obowiązków każdej federacji. Jeśli Anthony chce zostać niekwestionowanym królem wagi ciężkiej, poza walkami takimi jak z Kliczko czy też możliwym hitem - z Wilderem, będzie musiał stawać na przeciwko „mniejszych” rywali.